Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosmetyczki i Piórniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosmetyczki i Piórniki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Notesy, a właściwie tylko okładki.


Od dawna planowałam uszycie okładek na rozpadające się lub zniszczone notesy. Te niebieskie Tom 1 i Tom 2 (tak, o numerację mi chodziło z tymi gwiazdkami, nikt się nie zorientował) to zeszyty z przepisami. Kartki zniszczone i poplamione wewnątrz, ale nowe okładki na zewnątrz. Gruby len wydał się idealny. Do tego trochę sznurkowych zakładek na: chleb, naleśniki, placek drożdżowy i kruche ciasteczka :-). 
Notes Dwa Talenty powstał gdy zaczęłam sprzątanie na blogu, czyli tworzenie podstron z uporządkowanymi wpisami. Notes to kalendarz reklamowy w pomarańczowej okładce. Nie używam takich kalendarzy, ale bardzo przydał się jako notes. Dzięki nowej okładce wygląda przyzwoicie. Nadal go używam. Robię nawet plan na wpisy na kolejne miesiące, ale co z tego.... I tak zawsze wymyślę coś innego ;-). Napisy ze stempelków, które dostały w prezencie moje córki, pożyczam czasem, niestety nie mają cyferek, trzeba by dokupić.



Notes i piórnik. Notes KarolinaPe na wszystkie nagłe natchnienia, niezdarne rysunki i projekty. Okładkę uszyłam ja, a notes śliczny, naturalne, niebielone kartki, zszywany nicią zakupiony za niecałe 15 zł. Piórnik uszyłam dla siebie. Mam biurko i na moje nieszczęście mam w szufladzie wszystko: gumkę, temperówkę, linijkę, ołówek, cyrkiel i kątomierz. Właściwie to miałam wszystko dopóki rodzina się nie zorientowała. Od tego czasu jak ci czegoś brakuje to "pożycz" od mamy. Próba No 2: piórnik, może nie zorientują się przez jakiś czas gdzie teraz jest "wszystko" ;-). Jak widać połączyłam skórę i len. Podoba mi się bardzo ta para. Moja stara maszyna doskonale daje sobie radę ze skórą. Muszę jedynie szyć przez papier, bo stopka nie przywykła do takiego wysiłku. Skóra to recykling ze starej koszuli skórzanej. 



Na koniec ważna informacja: okładki powstają według TEGO kursu. Jeśli choć trochę już szyliście szczerze polecam. Zniszczona okładka? W kolorze, który dawno przestał być ulubiony? Album na zdjęcia otrzymany w prezencie leży, bo okładka straszy? Zapraszam do szycia :-)


Dobrego tygodnia


P.S. Przy okazji zmobilizowałam się i uporządkowałam wpisy o wszystkich okładkach, które uszyłam. Jest więc nowa zakładka: OKŁADKI

piątek, 8 kwietnia 2016

Chłopakowy zestaw moro.

Ten zestaw powstał już bardzo dawno temu....we wrześniu. W jego skład wchodzi jeszcze worek, ale wisi w przedszkolu. Przy okazji zdjęć na łące zabrałam ów zestaw na spacer i dziś Wam pokazuję. Torbę można było zobaczyć już TUTAJ. Do tego siatka na zabawki, które w piątek wędrują z chłopcem do przedszkola i jeszcze piórnik oraz portfelik. Wszystko w wojskowych barwach moro daje zestaw dla chłopaka.









Serdecznie pozdrawiam i melduję, że szyję :-)


niedziela, 18 października 2015

Zupełnie jak kiedyś ;-)




- Chi, chi, chi - Zachichotała wesoło. Zupełnie jak kiedyś.... Kiedy zamiast kłaść się spać wyciągała maszynę do szycia. Dzieci, dom, wiek (?!!) wszystko się zmienia. Łóżeczko przed 22, a słoneczko (nawet cztery) nieco po 6. Gdzie te noce zarwane przy stukocie maszyny... Jedno z najmilszych wspomnień szyciowych: noc 30 maja / 1 czerwca 2013 roku kiedy do 3 nad ranem szyła przytulanki z okazji Dnia Dziecka. I ta wczorajsza: miła mglista noc, kwiaty i kolorowe motyle, ciepła herbata, równy stukot maszyny... A to wszystko za sprawą miłej blondynki, która wcale nie jest taka pokorna i cicha na jaką wyglada (już ja takie znam ;-) i jej siostry, ta ma błysk w oku.
Schowała maszynę do szycia, rozwiesiła pranie, ucałowała 4 główki i tuż po północy (zupełnie jak Kopciuszek) wróciła do siebie. Jakie życie takie szaleństwo... Zupełnie zwyczajne, trochę nudne? A jednak: kolorowe, z motylami, śmiechem i ciągłym zamieszaniem :-))






P.S. Zapomniałam zrobić zdjęcia torebki w środku, a torebka już u nowej właścicielki. Podszewka jest w baaardzo kolorowe motyle :-). 


Dobrego tygodnia Drodzy Czytelnicy:-)



wtorek, 11 sierpnia 2015

Torba na plażę i kosmetyczka.

Tuż przed wyjazdem na wakacje zafundowałam rodzinie taką torbę na plażę. Przyznaję, że szyjąc sobie torbę miejską miałam ochotę na taki rozmiar, ale odwagi mi zabrakło. 55 cm na 70 cm to już coś. Na plaży można się pokazać ;-). Zdjęcia robiłam telefonem. Są jakie są, ale przynajmniej nie zawiesiłam znów wpisów. Powroty są bardzo trudne...




W torbie duża kieszeń i doczepiana kosmetyczka. Muszę przyznać, że to rozwiązanie bardzo się sprawdziło. Wszelkie kosmetyki i oporządzenie drobne w jednym miejscu.




I na koniec toreb na mnie. Jest duża jednak dość... Nosiłam ją też "na mieście", jeśli będę szyła kolejną nie zawaham się z rozmiarem.  Plener zmieniony, wakacje u mamy...


Z pozdrowieniami 


sobota, 25 lipca 2015

Zestawy dziewczyńskie.

Jeszcze jeden wpis z naszej łączki. Dziewczyny namówiły mnie na szycie torebek takich, które zmieszczą trochę więcej. A jak już szyłam te torebki to okazało się, że jedna potrzebuje do tego piórnika. A druga to z tego materiału jeszcze worek widziała... Co mi szkodziło? Uszyłam ;-). 





Torebki są bardzo proste. Zmieszczą spokojnie format A4 (można je zabrać na zakończenie roku szkolnego i schować świadectwo z paskiem (!!!). Zamykane na zamek, więc żaden skarb (kamyk, piórko) z wycieczek szkolnych nie wypadnie. Pasek regulowany, niech rośnie jak One (szybko). 




Jeśli zastanawiacie się dlaczego dziewczynka wyciąga jęzor... zaczęło padać, wiadomo....

Pozdrawiam wakacyjnie :-)


czwartek, 26 lutego 2015

Ptaki - torebki i piórnik.

Przejrzałam rzeczy, których jeszcze nie pokazywałam i zebrałam trzy w jeden wpis. Temat: ptaki, podtemat: kolejne torebki i dziewczęce przydasie :-). Prezenty, prezenty... Mikołajkowy (!) oraz urodzinowy i imieninowy.



Ten piórnik / kosmetyczka powstał dla dziewczynki, która marzyła o zamykanym na kluczyk pamiętniku. Nie udało nam się takiego kupić. Te zamykane na kluczyk nie były ładne, a raczej nieodpowiednie do wieku. Kupiłyśmy więc idealny pamiętnik bez kluczyka, a ja uszyłam saszetkę, na kluczyk do przechowywania pamiętnika. Do tego kłódka, taka prawdziwa w porównaniu do tych "pamiętnikowych". Zdjęcia robione ciemną nocą, ponieważ rankiem prezent rześkim krokiem wywędrował z domu z najstarszą na klasowe Mikołajki.



Dalej tradycyjna torebka prezentowa typu dwustronnego :-). Ten sam uroczy ptasi materiał (IKEA), ale dla innej dziewczynki.



I torebka ptaszek :-). Przeglądając internet trafiłam na podobne kosmetyczki (nie miały nóżek). Bardzo mi się spodobały, więc gdy tylko nadarzyła się okazja popełniłam taką torebkę. Pomiędzy materiał zewnętrzny i podszewkę wszyłam polar. Torebeczka jest mięciutka jak kurczaczek. Gdy moje dziewczę już prawie wychodziło na przyjęcie przypomniało mi się, że nie mam zdjęć. W biegu pstryknęłam kilka, toż to prototyp! Trudno robi się zdjęcia w te zimowo ponure dni. Na szczęście teraz już częściej widać słońce. Na zdjęciu jest też kartka z życzeniami :-). Tak jakby Wielkanoc gdzieś przemknęła...



A już wkrótce na blogu: JAK ZOSTAŁAM MURARZEM :-). Pozdrawiam.