Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spodenki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spodenki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 kwietnia 2015

Uciekające kurczaki 2, czyli ośmiomiesięczne dziecko w obiektywie (lub nie)...

Naszemu najmłodszemu uszyłam spodenki z niebieskiej bawełny wykończone szarą dzianiną. Była to sztuka próbna, przed projektem właściwym, o którym niżej. Wykrój przygotowałam na podstawie innych spodenek tego typu, ale musiałam go nieco zmienić, bo szyłam z tkaniny nieelastycznej. Spodenki są bardzo fajne i uważam, że całkiem udane. Wygodę potwierdza fakt, że dziecko bardzo szybko uciekało w nich podczas zdjęć...


Zdjęcie powyżej to właśnie ucieczka przed założeniem koszuli ;-). Niżej zdziwiona mina, gdyż oczom dziecka ukazała się mama stojąca na krześle...  Niestety w międzyczasie uciekło nam też słońce...




Szaty Neofity. Nie łatwo znaleźć ubranie na Chrzest Święty (ubranie, nie przebranie...). Coś białego, naturalnego i w przyzwoitej cenie. Wiem o tym dobrze, dlatego nie szukałam nawet tylko zabrałam się za szycie. Biała szatka, która u mnie jest zawsze do założenia i białe spodenki. Całości dopełnia białe body :-). Były też białe skarpetki ;-). Prosto i anielsko :-).






Poniżej zdjęcia ubranek w bezruchu :-). Uwielbiam taką zwykłą bawełnę. Właśnie czekam na dostawę.


Dzisiejszy wpis powstał dzięki Chłopcu na zdjęciach. Nie tylko dlatego, że na nich jest. Obudził się o 5.30, najadł się i już nie chciał spać... Obejrzeliśmy razem wschód słońca. Wpiliśmy kawę i rumianek i dokończyliśmy wpis :-). Dziękuję więc sponsorowi dzisiejszego odcinka ;-). 


Wschód słońca był piękny i takiego dnia Wam życzę


wtorek, 23 września 2014

Trójpak. Spodenki na WueF.


Zdaje się, że  taki post powinien pojawić się pod koniec sierpnia... Toż to element wyprawki szkolnej, ale co tam ;-). Okazało się, że 1 para typowych spodenek i jakieś wakacyjne w stylu "hawaya" to za mało na 4 godziny WueFu w tygodniu plus koszykówka i SIATKÓWKA!!! oczywiście ;-). Tak więc wyjęłam odpowiednie tkaniny i do roboty. Trochę to trwało, ale najtrudniej było zacząć. Codziennie coś i po tygodniu mamy spodenki gimnastyczne sztuk 3. Do przyspieszenia prac mobilizowała mnie wizja prania ręcznego, żeby nadążyć z czystym strojem sportowym na czas.





I nasz sportowiec w akcji. Na spodenki w plenerze to już raczej nie będzie okazji, ale nie mówmy o tym, że nadeszła jesień... Na zdjęciach recyclingowe spodenki z TEGO wpisu. Nie napiszę, że jest fantastyczna w sporcie, że widzę jej przyszłość ot, w siatkówce ;-). Napiszę, że lubi ruch, rywalizację, że jest wytrzymała i waleczna. To dla mnie najważniejsze. Nie lubiłam sportu, a raczej zajęć W-F w szkole. Z perspektywy czasu widzę, że to nie była kwestia mojej niechęci do wysiłku, a raczej formy zajęć... Cieszę się, że nie przeniosłam tego odczucia na moje dzieci. Pewnie dlatego, że jako dorosła osoba już nie uciekam od wysiłku. Wiem też, że sport to nie forma i figura. Powiedzenie "W zdrowym ciele zdrowy duch" jest prawdziwe. W końcu to duch i ciało tworzy człowieka.  




Te krótkie sportowe przemyślenia nie pojawiły się bez powodu. Otóż po 10 miesiącach założyłam buty do biegania... Nie czułam wiatru we włosach, bo biegam wolno i w czapeczce ;-). Nie włączyłam głośno muzyki, bo lubię zbierać wtedy myśli i oddawać się szeroko rozumianym czynnościom kontemplacyjnym. Dziś mnie wszystko boli, ale to dowód, że ŻYJĘ :-). Jutro też idę!



czwartek, 3 lipca 2014

Mały recycling.

Gdy nadszedł czas letniej garderoby okazało się, że dziewczyny nie mają za dużo krótkich spodenek, natomiast posiadają kilka par spodni z dziurami na kolanach. No to wyrównałam bilans zamieniając te drugie w pierwsze ;-)



Jak widać nie ograniczyłam się do obcięcia i podwinięcia nogawek. Dziewczyny zadowolone :-) Nic takiego, a jednak obszycia nogawek tkaniną czy tasiemką dodały uroku zwykłym rzeczom.


Miłych wakacji.


sobota, 3 sierpnia 2013

Spodenki na lato.

W ramach przygotowań do lata i wakacji uszyłam takie szorty. Pierwsze z nich powstały z konieczności. Jak zwykle upał przyszedł nagle, a dziecko jechało na wycieczkę szkolną. Wyjęliśmy karton z letnimi rzeczami i niespodzianka (nie aż taka duża) dziecko urosło... No to usiadłam do maszyny i o 7.00 dziewczyna gotowa była na przygodę ;-) Wykrój pochodzi z Burdy 7/2002. Niestety nie mogę sprawdzić teraz jaki to model. W oryginale były to długie letnie spodnie dziewczęce.




I spodenki w akcji. Bardzo wygodne i cały czas noszone i prane :-)





Z pozdrowieniami