Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Album. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Album. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 kwietnia 2013

Na początku był album.

Ha i eM to koleżanki z jednej ławki :-) Cokolwiek będą robiły w przyszłości i ilu przyjaciół poznają zawsze będą dla siebie Kimś bardzo ważnym. Chyba wszyscy pamiętamy tych, z którymi zaczynaliśmy szkołę w jednej ławce :-) Pozdrawiam Cię I, jeśli tutaj kiedyś trafisz :-) Dla tak ważnej osoby przygotowałyśmy album ze zdjęciami z okazji Jej 8 urodzin. Ja uszyłam okładkę i poskładałam zielony brystol w harmonijkę. Helena wklejała i ozdabiała zdjęcia i zrobiła opisy. 
Gdy kupiłam ten brystol, duży arkusz, i szłam z taką sporą, zieloną rurą przez śnieg do połowy łydki (a było to 26 marca) wymyśliłam sobie scenkę rodzajową (tak mam czasami, zupełnie jak w "Misiu" czy czymś na kształt ;-) 
Idzie Pan i pyta (mnie):
- A co Pani tak tam niesiesz w tym śniegu? 
- A wiosnę niosę i nie oddam nikomu! - ja na to. 
- ?? :-/ - Pan na to...




 Pierwsza okładka wyszła dobrze, więc zabrałam się za kolejną. Tym razem na notatnik dla osoby, która bardzo lubi notować :-) To także zasłużony prezent :-) Długo nie miałam na niego pomysłu, ale w końcu zrobiło mi DING! :-) Jako notatnik posłużył mi zeszyt 96k w sztywnej okładce. Notatnik z zakładką, dodam i zamykany na gumkę, coby żadna cenna karteczka nie wyleciała :-)





Na okładce czegoś mi brakowało. Piesków mi brakowało :-)



Jak uszyć taką okładkę? czyli źródło DIY.

Trochę nad tym dumałam. Zastanawiałam się jak najprościej zrobić te założenia na okładkę. W szyciu bywa tak, że jest sprytne rozwiązanie na skąplikowany efekt ;-) I tym razem tak właśnie jest. Skorzystałam z kursu na blogu Czary z materiału. Jestem pełna podziwu dla determinacji z jaką Ela dzieli się swoją wiedzą i umiejętnościami na blogu. Wiem ile dodatkowo czasu trzeba wtedy poświęcić na uszycie (zrobienie) jakiejś rzeczy. Przygotowłam kiedyś proste DIY. I choć myślałam jeszcze o jednym to brakuje mi determinacji i czasu na skończenie. Później trzeba przygotować jeszcze wpis. Uszycie tej okładki jest dość proste i szybkie. Postanowiłam więc uszyć jedną dla nas, na zeszyt ze słownymi "kwiatkami" naszych dzieci :-) Taka najprostsza z jednej z moich ulubinych tkanin IKEA. Notatnik jest zamykany na gumkę i ma sznurkową zakładkę.




Z notatnika. Przy stole:
-Jestem księżniczką! (eM, lat 4,5)
-A ja królem! (Jot, lat 3)
-A ja królową! (eM)
-A ja księdzem! (Jot)

P.S. Nie miewam komentarzy pod moimi wpisami, ale ostatnio pojawił się jeden miły i masz ci los, nie widać go! Wiem, że był bo dostałam wiadomość na maila. Może ktoś wie co z tym zrobić? Sprawdziłam ustawienia i wygląda na to, że jest O.K. Czytałam czasem na blogach, że blogger płata figle. Mnie wystarczy, że wiem, że ten miły komentarz był i ja go przeczytałam. Nie chciałabym jednak, żeby moi czytelnicy myśleli, że to ja mu nie pozwoliłam wyjść ;-) W każdym razie: Dziękuję Elu :-) Jest mi bardzo miło, że do mnie zajrzałaś. Ja u Ciebie bywam często, jak sama widzisz powyżej :-)


Karolina