Pozdrawiam i dobrego dnia życzę
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Girlandy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Girlandy. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 17 marca 2016
Wiosenne girlandy z masy plastycznej.
Pamiętacie wpis o masie plastycznej? Odgrażałam się, że to nie koniec ;-). Wykorzystałam nowe wykrojniki do ciastek i przygotowałam takie wiosenne girlandy. Dekoracje raczej nienachalne, planuję zawiesić je w oknie. Na zdjęciach jeszcze resztki śniegu, oby ostatniego...
czwartek, 25 lutego 2016
Biurko dla chłopaka i kilka gadżetów.
Biurko, które dziś pokazuję już było. Zmieniło jednak właściciela i w związku z tym wygląd. Kiedyś było to biurko małej dziewczynki, a teraz jest biurkiem chłopca. Mnie samej trudno było uwierzyć gdy Chłopiec sam zapytał, czy mogłabym na czarno ten blat pomalować. Nie pomyślałam o tym wcześniej, ale dwa razy nie musiał prosić.
Skrzynka. Jak już robiłam biurko to jeszcze znalazłam zastosowanie dla skrzynki ze skrzynki, która w końcu znalazła swoje miejsce. Mowa o małej skrzynce, która na zdjęciach stoi na biurku. Na codzień stoi na parapecie okna skrywając skarby Chłopca. Na zdjęciach przed zapełnieniem: skamielinami, kulkami, kamieniami, kasztanami, sznurkami, samolotami z papieru, pojemniczkiem do puszczania baniek, kartami i z pewnością czymś jeszcze.... Tak więc skrzynka dostała białego koloru oraz uchwyty ze sznurka.
Zegar. Zrobiłam, a właściwie przerobiłam, też zegar. Nie mam zdjęcia przed, ale był to klasyk z malunkiem włoskiej knajpki itd. Przewierciłam, pomalowałam, namalowałam. Taki prosty, klimatyczny.
Chustecznik to materiał był na decoupage (standardowa jasna sklejka), ja jednak zaczęłam i skończyłam na pomalowaniu go białą bejcą.
...aaa, no i słuchawki też w skrzynce tej trzyma :-)
Samoloty powstały z klamerek i patyczków laryngologicznych. Już wcześniej takie robiłam dla pana syna. Podglądał kiedyś jak dziubałam na Pinterest i zobaczył te samoloty :-). Wtedy powstały bardzo kolorowe, te dzisiejsze są pod kolor biurka. Syny bardzo lubią się nimi bawić :-). A jak się nie bawią to dyndają na linie w formie jakby girlandy. Tzn. samoloty dyndają, nie syny :-).
Przed i Po. Biurko nabrało męskiego wymiaru, prawda? Zamiast uchwytu kawałek liny. O liny, też trzyma w tej skrzynce ;-)
Miłego, słonecznego popołudnia życzę Wam Drodzy Czytelnicy.
Etykiety:
Biurko,
Girlandy,
Palety i skrzynki,
Pokój dziecięcy,
Samoloty,
Zegar
wtorek, 30 grudnia 2014
Gwiazdy raz jeszcze. Girlandy.
Druga girlanda to prezent do pokoju ślicznych dziewczynek. Może zawisną na ścianie, może na oknie, a może jeszcze gdzieś indziej. Kto wie. Kolory konsultowałam telefonicznie, mając nadzieję, że ładnie zgrają się z resztą pokoiku.
Widziałam gdzieś girlandę przyczepioną taśmą do ściany, spodobała mi się taka dekoracja. Planuję uszyć podobną dla moich dziewczynek. Nawet zostało mi kilka gwiazdek. Już wspomniałam, że zakochałam się ostatnio w surowych wykończeniach, mają jakiś urok natury. Ważne jest ciąć wtedy tkaninę ze skosu, żeby gotowe rzeczy nie pruły się do zniknięcia ;-).
I jeszcze jedna Gwiazdka :-)
Mogłabym Wam życzyć Gwiazdki z nieba w nadchodzącym roku, ale po co takie ograniczenie, do jednej i to gwiazdki. Nieba Wam życzę Drodzy Czytelnicy :-)
piątek, 26 grudnia 2014
Ozdoby świąteczne.
Oczywiście wpis miał ukazać się przed świętami z nadzieją, że będzie komuś inspiracją. Oczywiście nie udało się, ale nie będę narzekała na brak czasu. Tak szczerze pisząc, to pakując moje świąteczne uszytki stwierdziłam, że wydarzył cud i wpadłam w jakiś "międzyczas"... Dużo udało się zrobić. Teraz odpoczywam.
Na początek pomysł na bombki niezbyt urodziwe i plastikowe do tego... Wiedziałam, że ten gratis do zakupów kiedyś się przyda. Okleiłam je sznurkami. Złote końcówki bombek można jeszcze zakryć, choćby wstążeczką i kokardką. Ja lubię kontrasty: złoty i jutowy sznurek do tego. Tak zostawiłam.
Bombki stały się częścią wianka w przedpokoju.
W przedpokoju zawisły także girlandy z drewnianych gwiazd Dawida. Zdjęcia bardzo średnie, ale jak wiadomo pogoda i ciemności przed, a nawet w trakcie świąt stwarzały warunki trudne...
Jak co roku były też pierniczki. Najbardziej lubię takie koronkowe. W tym roku zawisły także w formie girlandy w kuchni.
Mam Wam troszkę do pokazania. Niemal wszystkie upominki dotarły do naszych bliskich. Znajduję się już w realnym czasie ;-). Planów sporo, ale nie będę spisywała ich w postaci noworocznych postanowień. Trudno byłoby mi z taką listą za rok, tak myślę ;-). Mam też całkiem długą listę pomysłów na kolejne święta Bożego Narodzenia, ale o tym za rok :-) :-).
Na początek pomysł na bombki niezbyt urodziwe i plastikowe do tego... Wiedziałam, że ten gratis do zakupów kiedyś się przyda. Okleiłam je sznurkami. Złote końcówki bombek można jeszcze zakryć, choćby wstążeczką i kokardką. Ja lubię kontrasty: złoty i jutowy sznurek do tego. Tak zostawiłam.
Przed:
Po:
Bombki stały się częścią wianka w przedpokoju.
W przedpokoju zawisły także girlandy z drewnianych gwiazd Dawida. Zdjęcia bardzo średnie, ale jak wiadomo pogoda i ciemności przed, a nawet w trakcie świąt stwarzały warunki trudne...
Jak co roku były też pierniczki. Najbardziej lubię takie koronkowe. W tym roku zawisły także w formie girlandy w kuchni.
Mam Wam troszkę do pokazania. Niemal wszystkie upominki dotarły do naszych bliskich. Znajduję się już w realnym czasie ;-). Planów sporo, ale nie będę spisywała ich w postaci noworocznych postanowień. Trudno byłoby mi z taką listą za rok, tak myślę ;-). Mam też całkiem długą listę pomysłów na kolejne święta Bożego Narodzenia, ale o tym za rok :-) :-).
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















