wtorek, 14 kwietnia 2015

Wianki.

Przerywam betonowy ciąg i pokazuję nowe wcielenie wianka. Muszę przyznać, że podoba mi się bardzo. Taki naturalny i nie rzucający się w oczy. Jakby trochę już letni. Potrzebowałam nauczyć się i nabrać wprawy wykonując takie różyczki, bo przede mną ważne zadanie. 




Teraz mały przeglądzik: wianki, które już były.




Ten obecny podoba mi się najbardziej :-). Jak powszechnie wiadomo, trzeba popełniać błędy żeby się nauczyć. I czasem nieźle nakombinuję, żeby po raz kolejny stwierdzić, że im prościej tym lepiej...


2 komentarze:

Na moim kameralnym blogu zaczęło pojawiać się dużo spam'u... Zdarzyło się nawet, że przedostał się przez zabezpieczenia bloggera i został opublikowany jako komentarz. Stąd moja decyzja o moderowaniu komentarzy. Dziękuję za każdy niespamowy komentarz :-).